wtorek, 19 lipca 2011
Nienawiść-Wisława Szymborska
Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.
Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.
http://www.youtube.com/watch?v=bSFaTHTGjlg
środa, 13 lipca 2011
BIRD OF HOPE -----Seven for a secret never to be told
- One for sorrow
- Two for joy
- Three for a girl
- Four for a boy
- Five for silver
- Six for gold
- Seven for a secret, never to be told
- Eight for a wish
- Nine for a kiss
- Ten for a bird you must not miss
-
piątek, 1 lipca 2011
Grę w KuLki czas zacząć, czyli Jazda Coolturalna w Gorzowie Wielkopolskim 2011
Dziś rano wysiadłam z pociągu na stacji Gorzów, gdzie czekał na mnie niejaki Matuszak-ten od LUBILATO:) i z wdziękiem, jak zwykle zapytał
-Spieszysz się, bo mam plakaty do odebrania, to może byś ze mną podjechała do drukarni....
Pojechaliśmy. W SONARZE pierwsze co wpadło nam w ręce, to najnowsze wydanie Gorzowskich Wiadomości Samorządowych i na okładce "Jazda Coolturalna", w środku zaś artykuł na temat warsztatów, które będziemy prowadzić w tym roku.Tym razem "Lubilato" zajmie się ilustrowaniem opowieści pt."Motyl i mali ludzie", a "Casa del Sol" będzie grać w kulk:):):)
Czas najwyższy aby zająć się budową KULODROMU:):):)
( dla przypomnienia post o Jeżdzie Coolturanlej 2010)tutaj:http://justynabudzyn.blogspot.com/2011/04/lubilato-i-casa-del-sol.html
-Spieszysz się, bo mam plakaty do odebrania, to może byś ze mną podjechała do drukarni....
Pojechaliśmy. W SONARZE pierwsze co wpadło nam w ręce, to najnowsze wydanie Gorzowskich Wiadomości Samorządowych i na okładce "Jazda Coolturalna", w środku zaś artykuł na temat warsztatów, które będziemy prowadzić w tym roku.Tym razem "Lubilato" zajmie się ilustrowaniem opowieści pt."Motyl i mali ludzie", a "Casa del Sol" będzie grać w kulk:):):)
Czas najwyższy aby zająć się budową KULODROMU:):):)
( dla przypomnienia post o Jeżdzie Coolturanlej 2010)tutaj:http://justynabudzyn.blogspot.com/2011/04/lubilato-i-casa-del-sol.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)




